FANDOM


Listy z Wichrowego Tronu

TreśćEdytuj

Listy z Wichrowego Tronu


Niniejsze przepisane listy pochodzą ze szkatułki znalezionej u zarania trzeciej ery w zgliszczach strawionego przez pożar domostwa w Samotni. Nikt o takim imieniu, jak odbiorca listów, nie mieszkał w tym domu i nie wiadomo, od kiedy szkatułka znajdowała się w posiadaniu rodziny. Uważa się, że listy zostały napisane w latach panowania jarla Elgryra Bezmyślnego, który władał Wichrowym Tronem w drugiej erze i o którym wspomina niewiele innych źródeł.


Mój drogi Tesaloniuszu!

Mam nadzieję, że ten list do Ciebie dotrze i zastanie Cię w dobrym zdrowiu. W mieście coraz trudniej jest znaleźć papier, ale nadal jeszcze mam skrawki przesłane przez miejskich poborców podatkowych. Mam nadzieję, że nie przeszkadzają Ci rachunki domowe na odwrocie tego arkusza.

W Wichrowym Tronie jest równie zimno, jak zawsze, ale to nic w porównaniu z mrozem, jaki panuje w sercu jego władcy. Znad pałacu codziennie unosi się dym i dobiegają odgłosy hulanek, podczas gdy my nie mamy drewna, żeby ogrzać się w domach. Lękam się o maleństwa, ale są takie dzielne, nie znają przecież innego życia. Wszyscy codziennie o Tobie rozmawiamy i nie tracimy nadziei, że niedługo się z Tobą zobaczymy.

Twoja,
Reylia


Drogi Tesaloniuszu!

Twoja ostatnia wiadomość dotarła do nas bezpiecznie, ale złoto, o którym w niej wspominasz, już nie. Kiedy zagadnęłam o to Twoją wysłanniczkę, wzruszyła tylko ramionami i bez słowa odwróciła się do drzwi. Listy od Ciebie są dla nas ogromną radością, ale radziłabym, żebyś już nie powierzał ich tej kobiecie.

Mieszkańcy miasta drętwieją od zimna i ciszy. Umieramy z głodu, a Bezmyślny nie wychodzi z pałacu, nie przemawia do nas, nie robi nic, żeby wspomóc swoich poddanych. Widziano, jak jego mag wędruje po mieście o niezwykłych porach i zatrzymuje się przy różnych domach. Widziałam, jak namalował dziwny znak na drzwiach jednego z nich - zanim rozwiał się w powietrzu, wyglądał jak spływająca krew. Następnego poranka nie żył już nikt z mieszkańców tego domu. Przyjaźnię się z jedną z pomywaczek, którą wysłano do posprzątania domu. Opisała nam koszmarne rzeczy, ale oszczędzę Ci szczegółów.

Najgorsze jest to, że dom ten należał do popleczników króla. Jeśli taki los spotyka jego przyjaciół, to co spotka resztę z nas?

Nie pozwól jednak, żeby to odwracało Twoją uwagę od naprawdę ważnych rzeczy. Wszyscy wiemy, że ciężko pracujesz, aby nas uwolnić i modlimy się za Twój sukces oraz rychły powrót.

Kochamy Cię,
Reylia



Następny list został nabazgrany na skrawku materiału, najwyraźniej kawałkiem węgla.

Tes!

Mam nadzieję, że nie... [nieczytelne] ...wysiłki są ważne, ale nasze cierpienie musi pozostać... [nieczytelne] ...zemsta może być szybka i straszliwa. Jeśli nie dbasz już o mnie, to pomyśl przynajmniej o swoich... [nieczytelne] ... Zawsze kochająca, R


Drogi Tesaloniuszu!

Mijają tygodnie, a my nie otrzymaliśmy żadnych wieści z Samotni. Mówię dzieciom, że jesteś po prostu bardzo zajęty, ale jest mi coraz trudniej wymyślać usprawiedliwienia dla Ciebie. Jeśli nie możesz już przesyłać pieniędzy (rozumiem to, przemycanie czegokolwiek wartościowego do miasta stało się szaleństwem), napisz chociaż kilka słów, że żyjesz i walczysz o wolność Wichrowego Tronu.

Jeśli chodzi o kwestię, o której wspominałam wcześniej, nie martw się. Jedzenia jest tak mało, że przestałam się już tym zamartwiać.

Na zawsze Twoja,
Reylia


Mój drogi Tesaloniuszu!

Jak dobrze było w końcu dostać od Ciebie wiadomość. Wybacz, proszę, brednie głodującej kobiety. Zjedliśmy już wszystko, co było w piwnicy, nawet mimo bardzo oszczędnego racjonowania. Widzę, jak zapadają się policzki dzieci i moje serce łka. Na swój sposób są bardzo dzielne. Myślę, że opiekują się mną bardziej niż ja nimi.

Proszę, wróć do domu. Tak bardzo pragnę zobaczyć Twoją twarz.

R



Tato!

Mama powiedziała, żeby do Ciebie napisać, że kochamy i tęsknimy. Mama jest bardzo zmęczona, ale ma dużo gości, więc jesteśmy grzeczni i pomagamy.

Kochamy Cię,
Stessl i Shapl


Tesaloniuszu!

Nie mam zbyt wiele czasu. Miasto w końcu nie wytrzymało. Bramy pałacu nie zdołają nas dłużej powstrzymywać. Niedługo zaczyna się szturm. Zebrałam tych, którzy nadal mają wolę życia i weźmiemy los w swoje ręce. Mam nadzieje, że spotkamy się po drugiej stronie. Módl się za nas, tak jak niegdyś my modliliśmy się za Ciebie.

Twoja Reylia